UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jestem pracownikiem urzędu i powiem wam jedno - to wszystko w końcu upadnie. Już teraz są problemy z naborami na zwolnione wakaty - za te pieniądze nikt kto ma jakieś doświadczenie i wiedzę nie chce pracować, zostają osoby świeżo po studiach, które na ogół mają problem już z logicznym myśleniem, a co dopiero wymagać od nich jakiejś wiedzy. Sam mam ukończone trzy kierunki, poza urzędem jestem cenionym specjalistą w mojej dziedzinie, a musiałem założyć działalność gospodarczą, (na którą notabene musiałem uzyskać najpierw zgodę od prezydenta) żeby w ogóle związać koniec z końcem. W tej chwili działalność przynosi mi 3-4 razy wyższe przychody niż etat, w urzędzie pracuję tak naprawdę po to żeby pokryć zus. Podwyżki - oprócz śmiesznych kwot rzędu 70 zł co 4 lata nie widziałem nigdy. Nie wysyła się mnie na żadne szkolenia, za to chętnie dokłada obowiązków. Jeżeli chodzi o nagrodę, zgodziłem się celowo na ujawnienie jej wymiaru, żeby pokazać wszystkim jak niskie są to kwoty, a jednocześnie jak duże są dysproporcje pomiędzy pracownikami. O wymiarze nagród decydują kierownicy i nie ma tu w większości znaczenia dobrze wykonana praca - liczą się wzajemne animozje i sympatie, żeby nie nazwać tego dosadniej o wchodzeniu w pewną część ciała. ..
zażenowanypracownik