UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Osobiście jestem za tym, żeby w lipcu odpracować te dni strajku, ale dzieci muszą być w szkole w 100%, żadnych lewych zwolnień typu nagła choroba, umówiony ortopeda itp. , żadnych informacji typu, mamy zarezerwowane wakacje, jedziemy na wczasy itp. W lipcu odrobię z Waszymi pociechami cały stracony materiał, sumiennie i dokładnie. Jestem za tym, żeby rok kończył się 30 czerwca, a rady były 25,żadnego pobłażania w lewych usprawiedliwieniach. W innych państwach, gdy dziecka nie ma w szkole przez 3 dni i nie ma usprawiedliwienia od lekarza, do domu wita policja, i rodzice dostają bardzo wysokie kary za to, że dziecko siedzi w domu, zamiast być w szkole. A u nas jak jest? Kłamstwa i teksty typu" proszę usprawiedliwić wszystkie nieobecności mojego dziecka w marcu" Rodzic nawet nie wie, kiedy dziecka nie było w szkole i dlaczego. Teraz macie czelność psioczyć na forach nauczycielom? Przyjdźcie do szkoły i powiedzcie to wprost nauczycielowi, który przekazuje wiedzę Waszemu dziecku, który go często niańczy, bo Wy pracujecie, chodzicie na siłownie, zumbę itp. , i nie macie na nic czasu, a macie tylko jedno dziecko. Uderzcie się w pierś jakimi jesteście rodzicami. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich rodziców, ale Ci "normalni" rodzice nie hejtują, bo nie mają na to czasu, gdyż spędzają go ze swoimi pociechami.
belfer