UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Co ty pier... nauczycielko. Dbam o swoje dzieci, a to ze wynagam, żeby w roku szkolnym dziecko mogło iść do szkoły, kiedy ja jestem pracy to jest moje prawo. Normalnie w roku szkolnym wolnych dni, poza wakacjami, jest i tak wystarczająco dużo, że nie starczyloby mi mojego urlopu 26 dniowego, dlatego zawsze dbam, żeby dziecko miało opiekę. Ale nie zamierzam poświęcać swojego urlopu na wasze strajki. Już wystarczy, że muszę dzieci w domu douczac, bo kilku nauczycieli ma taki słaby poziom nauczania, że pół klasy na korepetycje chodzi. Dziecko ze szkoły nie wyniosło ani umiejętności posługiwania się podręcznikiem, ani prowadzenia zeszytu. A to są chyba podstawy edukacji. Ale iekszosc współczesnych nauczycieli nie potrafi dzieci uczyć.

Kajka

Anuluj