UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Połowy albo i więcej tych dodatków to nauczyciel w życiu nie zobaczył. A darmowe obiady dla rodzin? Żart jakiś czy coś? Obiady u mamy w szkole wychodziły dwa razy drożej dla nauczycieli niż dla uczniów. Teraz w nowej szkole nawet nie wiem jakie są stawki, ale jakby chciała je brać do domu to musiałaby kupować pojemniki jednorazowe, bo przepisy zabraniają przynosić swoich... Zawsze najwięcej do powiedzenia mają Ci, co nie mają na ten temat żadnego pojęcia.
Dziecko nauczycielskie