UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jak }ciężko harują" nauczyciele to opiszę przykładowy obraz ich pracy. Otóż kilka dni temu przechodziłam koło hali sportowej na ul. Kościuszki a tam przy wyjściu duża grupa młodzieży /głośno rozmawiającej a w zasadzie przeklinającej a części z nich palącej papierosy - młodzież w wieku około 12-14 lat/. Nauczyciela nie widać. Weszłam na halę a tam rozgrywane są mecze w koszykówkę. Młodzież biega za piłką a /o zgrozo/ nauczyciel "zapracowany" opary o boazerię nie interesuje się jak jego zespół gra tylko rozmawia przez telefon komórkowy. Nie pisałabym o tym ale ten dialog telefoniczny był tak długi, że zakończyła się część gry zawodnicy skupili się i coś między sobą dyskutowali a nauczyciel gadał i gadał a podlegli mu uczniowie pozostawieni byli samopas samym sobie. O zgrozo gdybym to ja miała moc sprawczą to taki nauczyciel gdyby wrócił do szkoły od razu otrzymałby zwolnienie dyscyplinarne. No ale cóż takiego nieudacznika nauczycielskiego chroni taki komunistyczny twór jak karta nauczyciela. Popieram wszystkich tych, którzy piszą że skoro się nie podoba być nauczycielem to nic prostszego zmienić pracę "może na lepszą ale zapewne mniej płatną"