UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Doprawdy, nie potrzeba Salonów, by nie wychodzić z przekonania, że zalewa nas fajans. Dywagacje zaproszonych gości mierniutkie i na poziomie bab z kruchty. Męczące było ciągłe podkreślanie, że Blue Cafe słuchają ludzie o niższym IQ....nie w tym rzecz panowie. Jakość kultury nie mierzy się ilością ludzi słuchajacych Lutosławskiego czy Milo Kurtisa, a raczej szerokością podstawy z której można wybrać sobie coś dla siebie a także mobilnością odbiorców - ich umiejetnościami konsumpcji czegoś tak z dolnych jak i górnych półek. Biadolenie ze sceny, że ludzie słuchają "komerchy" w pewnym momencie zaczęło mnie zastanawiać, czy nie jest biadoleniem tych, którym się NIE UDAŁO.

Dupniak

Anuluj