UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pani Edyta powinna działać zgodnie z prawem. Biorąc cudzego psa do samochody złamała prawo. Prawo własności jest pod ochroną (patrz, konstytucja, kk, kc itp. ), co powinni brać pod uwagę nawet inspektorzy ochrony zwierząt. Jak zobaczysz bezpański samochód z kluczykami w stacyjce to wsiadasz i jedziesz nim na posterunek do innego miasta? Dodatkowo uniemożliwiła weryfikacje "złym urzędnikom" stanu faktycznego (teraz każdy dla żartu lub po złości może wsadzić w samochód psa sąsiada i zawieźć go do sąsiedniej gminy i jeszcze zgrywać dobrą duszę). Jak by pies uznał będąc w samochodzie, że Pani chce go porwać i ją zaatakował to winny byłby właściciel! Pani Edyta poświęcając czas i odnajdując właściciela zachowała się wzorowo, czynią wyżej opisane argumenty bezzasadnymi. Wszystko skończyło się szczęśliwie, ale. .. ..

ciekawy

Anuluj