UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
a ja słyszałem, że ten wonsz wślizgnął się temu ( Którego imienia nie wolno wymawiać) do rozporka i takm zaczął dusić proroka za przyrodzenie bo myślał, że to inny wonsz zajmuje mu siedlisko i wtedy widząc szamotaninę w spodniach, wkroczył kot i złapał wensza i uratował proroka przed jajecznicą
Księga wensza rozdział 48