UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jeszcze nie tak dawno kościół kat. prześladował koty, obwiniając je za całe zło świata tego (religianci tak mają) - biedne futrzaki były torturowane, dręczone, palone, obcinano im członki, zamurowywano w ścianach kościołów i domów, zrzucano z wieży, urządzano im okrutne i wyrafinowane spektakle tortur - termin "kocia muzyka" wziął się np. stąd, że zamykano zwierzaki w drewnianych pudełkach, z których wystawały im ogony, które przywiązywano do klawiszy organów i w ten sposób dręczono nieszczęsne zwierzęta. Księża twierdzili, że diabeł pożyczał futro czarnego kota, gdy chciał przybyć na Ziemię i znaleźć swoje ofiary. Przekonywali, że kot z połamaną nogą, obciętym ogonem czy opalonym lub wyrwanym futrem traci moc i nie może brać udziału w sabacie. Ciekawostka - prorok Mahomet był wielkim przyjacielem kotów. Znana jest opowieść o tym, że kiedy ten odpoczywał, podszedł do niego kot, usiadł obok, po czym zasnął na szacie proroka. Po chwili mędrzec chciał odejść; aby nie budzić kota, odciął fragment materiału, na którym spało zwierzę. Jeszcze inna historia głosi, że pewien kot ocalił Mahometa przed jadowitym wężem, który wślizgnął się prorokowi do rękawa. Kot wywabił węża z ubrania, a gdy ten wychylił łeb, schwytał go i sprawnie odniósł na bezpieczną odległość. Od tego czasu w kulturze islamskiej koty traktuje się z dużym szacunkiem i darzy szczególną miłością. Fajnie, że w Elblągu będą promowane kocie motywy - oby jak najczęściej:)
RobertKoliński