UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Oj tam, oj tam! A po akcji policji pracownicy mieli sami przeszukać swoje pokoje w poszukiwaniu bomby. Po co było w ogóle wychodzić? Trzeba było od razu nakazać pracownikom poszukiwanie ładunku wybuchowego. Wszyscy pytali gdzie saper, gdzie pies do poszukiwania ładunków? A megafon jaki był sprawny! Jak na procesji kościelnej!
ale akcja