UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
I tu chyba senator Wcisła ma niestety rację. Piszę niestety, albowiem tego problemu nie dostrzega się od lat, a przecież w sejmie i senacie byli ludzie z Elbląga i to w PO, miasta, które ciągle się boryka z cyklicznymi podtopieniami. Szczególnie dobrze o tym wiedzą mieszkańcy wyspy Nowakowskiej. Niektórzy z nich z godną podziwu zawziętością, nawet nie myślą o jakiejkolwiek przeprowadzce, ot choćby o parę metrów od koryta rzeki. Szkoda wielka, że pan senator uaktywnił się wielce, tuż przed wyborami, ale faktem jest, że czyni to z wielkim animuszem jako specjalistka od wody i to tej szybko płynącej niczym w Dzikusce, zwanej Kumielą. W sukurs przyszła mu pani Gelert, jakoby wybitna znawczyni od wody i nie tylko tej płynącej z kranu. Oboje wespół, jako zespół niewspółmiernie martwią się, gdzie pójdą pieniądze z rezerwy celowej i w głowę zachodzą, czy nie zostaną stracone bezpowrotnie tak, jak te za czasów ich pryncypała znanego jako nie wymawiającego er, ale nie ma obawy, bo chwilowo p. Wincenty ma inne zajęcia i nie w głowie mu liczenie " piniedzy " Zatem panie senatorze razem z koleżanką, która uczyniła pana senatorem, porzućcie wszelką nadzieję, ale piniedzy nie dostaniecie i nie proście o nie już więcej. Bo wystarczająco dużo już ich zmarnowaliście i nie zajmujcie się tym o czym macie raczej mgliste pojęcie. Niech się o to martwią ci, co wygrali wybory I to tyle.