UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Może już niektórzy nie pamiętają jak było 30 lat temu, rodzice nie mieli wstępu na oddział y dziecięce, starsze dziecko mogło wyjść do rodzica na widzenie, na oddziale było rano 4-5 pielęgniarek, zastrzyki, kroplówki (nie było wenflonów )pobieranie krwi, karmienie, przewijanie (nie było pampersów ) no i niestety większość czasu dzieci siedziały "bezpiecznie "zamknięte w łóżeczkach. Dałabym i więcej niż 140 zł za możliwość bycia przy chorym dziecku. Pani pisze nie jadłam nie piłam nie myłam się, a kto to niby miał sprawdzać i notować?Trzeba było się myć, herbatę zrobić no i zapłacić.

hollala

Anuluj