UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wielka szkoda, że - jak zauważyli nieliczni obecni na debacie budżetowej mieszkańcy - informacje o spotkaniu zostały udostępnione elblążan(k)om w ostatniej chwili, dokumenty do końca były niekompletne (strona internetowa elbląskiego UM jest jedną z najbardziej nieprzejrzystych i nieprzyjaznych użytkownikowi stron miejskich, jakie znam), nie było również najmniejszych wytycznych prowadzenia takiej debaty; wszystko po raz kolejny w elbląskim UM zostało zrobione na odwal, najpewniej z nadzieją, że żaden mieszkaniec się nie przypałęta i nie będzie władzy marudził i gitary zawracał. Zresztą sposób potraktowania mieszkańców przez prezydenta również sprowadzał się do tego, żeby ew. chętnych do zadania pytań zmęczyć, zniechęcić, przegonić i ew. obrazić. Mieszkańców przetrzymano prawie 4 godziny, w międzyczasie musieli wysłuchać koncertu życzeń radnych, którzy możliwości ich składania do prezydenta mają nieporównanie większe. Nieporozumieniem okazało się również zaproszenie na debatę dyrektorów spółek i podmiotów miejskich, których nawet nie dopuszczono do głosu - prezydent wszystko wiedział najlepiej i odpowiedział na pytania za nich, oczywiście tylko na te, na które akurat chciał. Taki sposób prowadzenia "debaty" z mieszkańcami mija się całkowicie z celem i jest kompletna stratą czasu i chęci elblążan.
RobertKoliński