UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pani Wiercińska, spłodziła pogróżkę dla narodu i na tym jej praca sie zakończyła. Odśnieżam chodnik pryzmując śnieg na krawędzi, ale nigdy się nie zdarzyło by zostały one uprzątnięte przez zarządcę drogi, leżą sobie dumnie do do roztopów, chyba że w między czasie zostaną rozgarnięte, niechcący, przez pług. Po odśnieżeniu robię fotkę, i jeżeli pług wywali mi śnieg z ulicy na chodnik to już łopaty do reki nie biorę- sory - ale taki mamy klimat.
bałwan