UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zdarzył mi się sylwek w Wiedniu - nie było żadnych zbiorowych, miejskich fajerwerków, czasem trochę ludzi z dzielnicy, a i to raczej z przedmieść, trochę postrzelali, ale tylko o północy i tak kwadrans. Ani na kilka dni przed, ani po, nie było żadnych huków. Zdaje mi się, że i inne duże miasta to tylko tzw Milenium świętowały z ogniami sztucznymi i hucznymi pokazami.
Precz.z.fajerwerkami