UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
od lat rozpalałem w piecu w ten sposób: papier, drewienka i drobny węgiel i kopciło jak trzeba. Teraz palę inaczej, według nowego sposobu: najpierw węgiel, potem patyki i drewienka i papier na wierzchu. Dłużej to trwa, ale prawie nie kopci. Radzę spróbować. Jak się dobrze ułoży, to ogień schodzi w dół i nie ma tyle dymu.