UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czesto jak nie bylo wiaduktu,ludzie z zielonego domku I nie tylko wychodzili na spacer z psami,szli wzdluz to row w kierunku podziemnego przejscia,ponadto dalibog nie widzialem,aby usilnie cwiczyli na placu cwiczen,Sam tam czesto bylem ze swoim psem I wiem co pisze.Od poczatku lat 50 budynki te znajdowaly sie na terenie LWP tuz za szlabanami kolejowymi stal wartownik I nie kazdy byl tam wpuszczany,krotko mowiac mieszkali tam mundurowcy,moze po nich zostaly Jakie's fluidy ciaglej walki I boju z wrogiem w tym przypadku z wiaduktem Garbusiarz cyklista

Zbyszek1

Anuluj