UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wszyscy mówią o lenistwie i przeciąganiu spraw, a nikomu nie przyjdzie do głowy, że to przeciąganie jest spowodowane nawałem obowiązków, zbyt dużą ilością papierkowej pracy i zbyt małą ilością rąk do pracy, a nie lenistwem. Do tego dochodzi przemęczenie i choroby, których nie ma kiedy wyleczyć. Szeregowy urzędnik musi się podporządkować ustawom, rozporządzeniom i zarządzeniom. Jak to było w Gumisiach "Księciuniu każe, a Tołdi musi zrobić". Ministerstwo wymyśla, urzędnik musi stanąć na głowie, żeby temu sprostać a interesant i tak zawsze będzie niezadowolony. W sądach przypadają tysiące spraw na jednego urzędnika. Proszę nie mówić o lenistwie i niekompetencji, bo akurat zwykli urzędnicy jako zwykli ludzie bez przywilejów najbardziej rozumieją przeciętnego interesanta i najbardziej starają się pomóc. I robią to mimo, że od wielu lat zarabiają tyle ze ledwie starcza na czynsz i jedzenie.
Liściem