UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

No żenujące to. Można by zrozumieć, gdyby w ramach rekolekcji młodzi poszli z xiędzem na jakiś mądry film, poruszający ważne etyczne problemy, albo na spotkanie z kierownictwem (a nawet do) hospicjum, ale z nawiedzoną, trzeciorzędną aktoreczką? Kim jest ta osoba, żeby w ramach rekolekcji chodzić na spotkanie z nią i słuchać jej wywodów? Faktycznie, pachnie to jakąś formą oznaczania terenu przez kler.

zniesmakiem

Anuluj