UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja mam już trzy kotki przygarnięte. Wszystkie są wysterylizowane, odrobaczone i szczepione każdego roku. Przeszły przez różne choroby, a ostatnia musiała przejść amputację ogonka. Koszty leczenia są ogromne ale miło teraz na nie patrzeć jakie są szczęśliwe, choć jednej z nich nawet weterynarz nie dawał szans przeżycia. Nie wolno nam się poddawać. Te bezdomne i często cierpiące potrzebują naszej pomocy. Zbliża się zima nie bądźmy obojętni.
Human