UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pracowałem w Zamechu. Wcale tak pięknie tam nie było. Leserstwo na potęgę. Mnóstwo pracowników zaraz po wyjściu z zebrania z kierownikiem, chowało się by spać, grać w karty, czy nawet pić. Cała masa ludzi kradła (wynosiła) różne rzeczy poza teren zakładu, pomimo wartownika z bronią. Kto pamięta pana "Czerwone Światło" :) Produkcja była, ale wcale tak różowo nie było tam.
Zamechowiec