UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
D - jak Derlukiewicz. Sprawca chyba największego towarzyskiego absmaku w tej kampanii wyborczej. Szanowany, lubiany i ceniony były dziennikarz po wejściu do polityki zrobił to co jest znakiem charakterystycznym polityków. Zachował się interesownie i koniunkturalnie przechodząc pod sztandary Komitetu Wyborczego Witolda Wróblewskiego. Okazał się nie lojalny wobec kolegów i koleżanek z PO, którym przecież sporo zawdzięcza (praca w delegaturze Urzędu Marszałkowskiego w Elblągu po trudnych osobistych sprawach). W 2010r. w swoim tekście p. Derlukiewicz napisał "Widzicie więc, że nie tak łatwo być żoną dziennikarza. ", ciekawe czy małżonce łatwiej jest teraz być żoną polityka.