UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Dla Was to był ksiądz Mieczysław, proboszcz, kapelan. .. Dla mnie Mieciu, Mietek, troszeczkę starszy sąsiad "zza płota". Chodziliśmy, jako dzieci, codziennie z kanką po mleko do jego rodziców, moja mama uczyła go czytać i pisać w malutkiej szkole w Grodźcu. Zawsze grzeczny, uprzejmy, poukładany, pomocny. Brat mojego Przyjaciela Zbyszka, Pawła, Rysia i Grażyny. Urodził się po to, żeby służyć ludziom i, z tego co czytam w Waszych komentarzach, służył dobrze. .. Pamiętam jakby to było dzisiaj, maj 1992 roku, jak wszyscy, cała wieś, ustrojoną drogą (a było to dobre 3 km) prowadziliśmy go do naszego małego kościółka pod Zamkiem Grodziec, na jego pierwszą w życiu mszę, pamiętam jego "wesele" tuż po tej mszy, w Zagrodnie. .. Jego matka i ojciec płakali ze szczęścia. Teraz znów płaczą i. .. Przyszło go znowu prowadzić, odprowadzić, w ostatnią drogę. Daleko od domu, Syna mojej Ziemi oddać do innej, obcej ziemi. Dla mnie obcej a dla Miecia, teraz jego ziemi. Chociaż nasze drogi rozeszły się na lata, dawno temu, dziękuję Mietek, dziękuję za to, że przyszło mi żyć w tych samych czasach w których Ty żyłeś!


Anuluj