UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Potęga elbląskiego szczypiorniaka jest mitem z zamierzchłej przeszłości .Jeśli EB Start nie stać na zakup klasowych zawodniczek to jak każdy porządny klub powinien bazować na wychowankach .I jeśli nawet takie dziewczyny pokazały się na ławie rezerowych , to do prawdziwego grania dużo im jeszcze brakuje.Szwankuje szkolenie , co widać po miernych wynikach naszych żeńskich druzyn młodzieżowych w tak mizernym województwie jak W-M.A wychowanki elbląskich trenerów z "pierwszej siódemki' Startu to-nie wypominając wieku , bardzo już doświadczone zawodniczki.Gdyby ich nie było,a co roku któraś odchodzi/jak rok temu Hania Szuszkiewicz czy teraz Ola Kańduła/ to nasz klub bazowałby tylko na dziewczynach z Polski .Szkoda ,że trenerzy kadetek czy juniorek nie biorą przykładu od kolegów pracujących z chłopcami.A można by nauczyć się czegoś tu na miejscu.To są te same szkoły , te same pieniądze i ten sam klub.Takie jest moje zdanie o lokalnym sporcie ,nie tylko szczypiorniaku.I warto może przypomnieć sobie o dobrych trenerach, którzy nie maja szansy na pracę z dziećmi czy młodzieżą.
Pił/k/a