UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja tylko współczuję maszyniście. Wie, że nic nie może zrobić, a i tak mu zostaje w głowie to, co się stało. Ciekawe ile razy w życiu taki człowiek musi po powrocie do domu powiedzieć żonie "Cześć. Dziś zabiłem człowieka. .. ". Straszne. Ale to pewnie kwestia "okrzepnięcia" jak u lekarzy, ratowników medycznych, policjantów - albo przejdziesz nad tym do porządku dziennego, albo zwariujesz.