UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Panie Sebastianie, niepotrzebnie pisze Pan, że pracował ciężko za 300 złotych brutto. Dieta dla pracownika komisji wyborczej NETTO = BRUTTO. A więc otrzyma Pan (bądź już odebrał w kasie UM) te 300 złotych netto/brutto. Ja też pracowałam w komisji, tyle że nocnej. Nie jest to lekka praca: zmęczenie (w domu byłam o 6 rano), procedur mnóstwo i w takich warunkach o pomyłkę nietrudno. Dodatkowo pracowaliśmy w zmniejszonym o 2 osoby składzie (nie zgłosiły się). Ale ogólnie moje wrażenia są pozytywne: wszyscy pracowali solidnie, nikt się nie wymigiwał, wszyscy życzliwie do siebie nastawieni, choć zmęczenie i nerwówka o 3 nad ranem też były. Wszystko jest kwestią nastawienia, jak ktoś przyszedł mankamentów i problemów szukać, to z pewnością je znajdzie. Ja też byłam ciekawa, jak to wygląda od środka. W sumie, to pożyteczna lekcja demokracji. Przekonałam się, że sfałszować wybory (przynajmniej na poziomie obwodowej komisji wyborczej) - jest bardzo trudno;-) A członkom (a zwłaszcza przewodniczącym) komisji zalecam wcześniejsze zapoznanie się z Uchwałą PKW. Jak się to przeczyta ze zrozumieniem (a da się, naprawdę), to i praca będzie inaczej wyglądała i chaosu nie będzie. Pozdrawiam, do zobaczenia 4 listopada :-)

wiewiór

Anuluj