UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zgadzam się z Panem również byłam członkiem komisji ale tej liczącej a nie raz komisji wyborczej wczesniej. Tym razem był taki bałagan organizacyjny jak Pan to już opisał. Co mnie osobiście wyprowadzilo z równowagi. Moja komisja spotkala sie przed lokalem 20.45 wchodzimy do lokalu wyborczego 20.58 pan z komisji dziennej nas wyprasza bo jeszcze 2 minuty na jego zegarku - ok ma racje.Wchodzimy punkt 21 i co ... komisja dzienna nie miala policzonych kart ani porobionych pieczatek - nasze nerwy nic nie dały czekalismy na to az oni skoncza swoja prace i przekażą nam protokoły prawie 2 godziny. Kolejna rzecz to ponad godzina stania w urzedzie w kolejce. Ludzie mamy XXI wiek. Czemu ludzie nie myślą? Czemu w urzedzie zamiast na ten czas zwołać wiecej urzedasow jest garstka osob ktora nie nadąża? Czemu komisja wyborcza nocna musiala przychodzic o 21 skoro dzienna nie miala czasu zliczyc kart i nie miala czasu porobic pieczeci ? Spedzilam w ten dzien pinad 10 h i naprawdę był co robić. Pracowalismy jak mrówki. Niewiem co bedzie teraz w 2 turze ?! Za połowę mniej nie widzi mi się powtórka z rozrywki :(

Aq

Anuluj