UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pomysł jest typowo kampanijny i - jak to mawiają młodzi - całkowicie "od czapy". Woda w rzece Elbląg nie nadaje się do kąpieli, triathloniści pływają tam raz do roku, w dodatku zakryci praktycznie od stóp do głów. Piasek z tej "plaży", ze wszystkim, co w ciągu sezonu by się tam nazbierało, zanieczyściłby rzekę w tym miejscu (a gdyby był - jak to czytałem przy bliźniaczej koncepcji "młodych-nowoczesnych";) - piaskiem morskim, to w dodatku zatrułby wodę rzeki solą). Lewy brzeg nie został uregulowany podczas prac przy remoncie prawego nabrzeża, nikt na dobrą sprawę nie wie, co tam może się znajdować na dnie - jego regulacja to są kolosalne koszta. Należy też zauważyć, że w koncepcji pana Rembelskiego ten "pływający pomost" blokuje szlak żeglugowy - żaden urząd nie wyda na to zgody (i słusznie). Pan Rembelski zna tę rzekę "z samochodu", bo "często tam przejeżdża - ja znam to miejsce nieco lepiej i wiem doskonale, co nanosi tam rzeka podczas każdej cofki. Proszę zapytać bywalców dawnej przystani harcerskiej (400 metrów dalej), to się zdziwicie, co nanosi tam nasza rzeka. Nikt nie chciałby się w tym szlamie i śmieciach kąpać. A nawet jeśliby się zdecydował, to kto zapłaciłby późniejsze ew. odszkodowania za np. choroby skórne - miasto? Wyspa Spichrzów potrzebuje inwestycji z prawdziwego zdarzenia a nie wyborczej prowizorki, przykro mi.

RobertKoliński

Anuluj