UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A moim zdaniem przynależność do obok wymienionego związku to średnia nobilitacja. Znam pisarzy, którzy się z pisania utrzymują (! - ludzie czytają ich książki - !), i do związku nie należą. Albo uważają, że można lepiej wydać pieniądze przeznaczone na składki, albo są zdania że związek to towarzystwo wzajemnej adoracji - ludzie którzy muszą się jakoś dowartościować bo nikt (poza nimi samymi i tzw. krytykami literackimi) ich książek nie czyta. Bo dla przeciętnego czytacza są równie niezrozumiałe co obrazy typu kwadrat goni kółko. Rysowane od linijki.

Alf

Anuluj