UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Widać nikt nie może tej kobiecie przemówić do rozsądku. Może serce ma duże (do zabytków) ale rozumu mało. Tu już nie ma czego ratować. Cała drewniana konstrukcja jak i tych kilka cegieł budynku wymagają już tylko rozbiórki. Drewno na zewnątrz nadaje się całkowicie do wymiany. Należy to do zera rozebrać i od początku wybudować. Takie rekonstrukcje wymagają mnóstwa pieniędzy. Niech się Pani nie łudzi, że jakaś pracownia ceramiczna przyniesie jakieś dochody na utrzymanie budynku. Niedługo zacznie brakować pieniędzy na podstawowe potrzeby, nie mówiąc o spłatach zobowiązań finansowych. Szkoda tylko dziecka.
...niestetypraktyk