UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
BUHAHAHAHAHHA. Cztery miesiące zajęło policji ustalenie danych faceta. Co oni tyle czasu robili? Pewnie przesłuchali rodzinę pokrzywdzonej i wszystkich pasażerów, którzy od maja jeździli na Łęczycką, ściągali odciski palców z kierownicy i badali DNA śliny z wykładziny, oraz badali zapach bąków napierdzianych w fotel kierowcy. I już chcieli umorzyć sprawę aż tu nagle ktoś na niego doniósł.
TERES