UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@Miracle - Serio? A ja myślę, że to zwykła ludzka niefrasobliwość i brak pokory. Wielokrotnie jeżdżę na trasie Gdańsk-Elbląg i proszę mi uwierzyć: co się naoglądałam, to moje. Kazimierzowo jest o tyle pechową miejscowością, że występują tam naprawdę długie proste, gdzie nie ma zakazu wyprzedzania. Co chwilę kończą się, po to aby zmniejszyć prędkość do 70 km/h z uwagi na okoliczne miejscowości i przejścia dla pieszych. Ale czy kierowcy zwalniają? Nie! Cisną się na trzeciego, szóstego itd. żeby "nadgonić". I dopóki nie będzie nowej drogi, to się nie zmieni. Jest to po prostu odcinek prostych, gdzie kierowcy głupieją - "a wyprzedzę, potem może nie być jak". I cisną. Ile to razy spychali prawidłowo jadących kierowców z przeciwnej strony, tylko po to żeby jeszcze jeden, jeszcze jeden wyprzedzić. .. Sama swego czasu miałam na kamerce filmiki z tym, co dzieje się w Kazimierzowie i proszę mi uwierzyć, to nie "złe moce", tylko głupota. Dla wielu panujące tam ograniczenia do 90 (miejscami 70) km/h to za mało, zasuwają gruuuuubo ponad stówkę. Bo kto zabroni? Już nie wspominając, że przez roboty drogowe gnają jeszcze bardziej, żeby właśnie nadgonić to, co stracili wcześniej. Oczywiście powyższe nie dotyczy bezpośrednio wypadku z artykułu, lecz ogółu tego, co się dzieje w Kazimierzowie. Najczęściej zawinia tam człowiek - nie choroba, nie zasłabnięcie.

Serio?

Anuluj