UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Adoptowałam 3 lata temu kotka ze schroniska. Jak była jeszcze malutka. Była zdrowa, bez chorób, bez grzybic, bez świeżbów i itp. Niestety to jest ryzyko, że zwierzę ze schroniska może przynieść jakieś bakterie, wirusy czy grzybice, ja podjęłam te ryzyko, nawet pomimo tego, ze miałam psa, teraz jestem szczęśliwa patrząc na moją kotkę, że zabrałam ją ze schroniska i stworzyłam jej przytulny i rodzinny dom. Może nie jest idealna, bo nie daje sie przytulać i nie wskakuje na kolana, aby ją wypieścić, ale i tak ją kocham za jej charakter. Schronisko to nie sklep, gdzie się wybiera, często to jest loteria jakie zwierzę się przygarnie. Ale zobaczyć radość i szczęście zwierzaka, którego się adoptuje to jest niesamowite szczęście. Mam nadzieję, że większość zwierzaków znajdzie kochające domu :)


Anuluj