UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To może wyjaśnijmy sytuację. Kierowca karetki dostał wyrok, bo sprawa stała się medialna. I mnóstwo klakierów domagało się w mediach linczu. Za to mało kto wie, że drugi kierowca to rodzina byłej posłanki. Znana z awantur i pieniactwa. Pan tatuś kilka razy był wypraszany z sali za prostackie zakłócanie procesu. Do tego, liczą na przedawnienie. Bo nie dwa, a za moment trzy lata miną. I smarkacz odejdzie wolny. Dumny ze swoich umiejętności. A facet, który jechał ratować życie, zachowując szczególną ostrożność (zwolnił przed wjazdem, ocenił sytuację) jest o 50 koła biedniejszy i ma w aktach brud spowodowany przez "mistrza" kierownicy. Lat 19,na koncie już karany za zbyt szybką jazdę. I tak to moi drodzy wygląda. Całe pieprzenie o szczególnej ostrożności pochodzi od gości, którzy nigdy nie byli w takiej sytuacji. Bo, jeżeli ruch z dwóch stron stoi i kierowcy cię puszczają, to kto może przewidzieć, że jakiś koleś ich ominie i wpadnie pod koła? Słucham, eksperci, słucham. Jeżeli uważacie, że może, proponuję wyjąć mózg z szafy i zacząć go używać. ..
anuubis