UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie chcąc sie wymądrzać w latach 90-94 napomknę zespół chicago bulls - liderem bezapelacyjnym był Jordan. Bez wątpenia lider, jednak bywały momenty że był pilnowany przez dwóch zawodników i absolutnie wyłączany z gry, wówczas miał wsparcie pipena granta kukocia kerra, harpera, armstronga itd. Zespół nie zawodził mieli różne warianty gry, przekładając to na Start, rozumiem jakby grały pucharowy mecz z drużyną spoza naszej ligi (zagraniczej) i nie wiedziały czego można oczekiwać od przeciwnika, ale z koszalinem grały 5 raz w sezonie i dziewczyny opowiadają że nie miał kto rzucać? Stres dopadł? Junirzy/juniorki mogą tak powiedzieć a nie seniorzy, którzy trenują kilka lat różne rozwiązania! Problem już widziałem w Gdynii gdzie w bólach rodziło się zwycięstwo, a konkurencja ogrywała Vistal jak chciała i dużo większą róznicą bramek niż nasz, w Szczecinie, kolejny problem nie szła gra, ąz przyszedł czas na Koszalin. Zielone trykoty nawet w pierwsze połowie ja nie wychodziło to było widac u nich sportową złość, czegoś co u naszych zawodniczek nie było widać zamioast tego pojawiał sie strach. .. .cóż sie gra sie ma, czuje że następna szansa trafi się za kilka lat. ..

berol

Anuluj