UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wizyty samorządowców w innych krajach drogo kosztują - płacą za to wszyscy elblążanie.Pytanie tylko, jaki jest wymierny efekt tych wizyt, jak to się przekłada na interesy gospodarcze powiatu elbląskiego - narazie ich nie widać. Pan starosta M. Romanowski wiele lat był burmistrzem Pasłęka - miasteczko to po jego "rządach" nie należy do kwitnących.Istnieje więc obawa, że podobnie będzie i z powiatem.Nawiązanie kontaktów z Preussisch Holland, w kontekście roszczeniowego stanowiska ziomkostw, stanowi, delikatnie mówiąc , nietakt w stosunku do mieszkańców Żuław i Pasłęka- wszak przed II-gą wojną światową mieszkańcami tych terenów byli Holendrzy i Niemcy.Obecnie niejako takimi wizytami zachęcamy ich do powrotu "na swoje". A swoją drogą, podatnicy mają prawo żądać od Pana starosty, żeby powiedział, co zamierzał osiągnąć w sferze gospodarczej dla powiatu elbląskiego, wydając nie swoje pieniądze na wizytę - być może będzie skutkować to inwestycjami w powiecie i zmniejszeniem bezrobocia? W przeciwnym wypadku byłaby to jeszcze jedna wycieczka samorządowców za nasze pieniądze i "intesywnie " wykorzystany czas na działania pozorne.A podobno sytuacja finansowa starostwa jest nieciekawa.


Anuluj