UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To trzeba umieć aby po "wielkich bólach" z porażającą ilością juniorskich błędów własnych mimo wszystko mecz powinien być wygrany w podstawowym czasie gry a przegrywa się go po rzutach karnych. Jedyną zawodniczką, która w tym meczu nie zawiodła to Sylwia Lisewska. Gdzie były pozostałe to pozostanie ich słodka tajemnicą.