UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Te, tymczasem, kryły wiele ciekawych odkryć. Na ślad pierwszego może prowadzić wypowiedź wspomnianej już prof. Krystyny Kersten, która w maju 1993 r. w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mówiła: "Czy NSZ mordowały Żydów? Z tego, co dziś wiadomo, w czasie wojny, a także i po jej zakończeniu, zabijanie Żydów jako Żydów nie leżało w ich programie. .. Istnieje niewątpliwie związek między ideologią antysemicką a czynem, ale to nie wystarczy, by uznać NSZ jako organizację programowo mordującą Żydów". Czy pani profesor ma rację? Wiele wskazuje na to, że tak. Jej opinia, jakże potrzebna, przyczyni się być może do zmiany wizerunku krzywdzącego NSZ. O tym, jak bardzo wizerunek ten jest wypaczony, niech świadczą choćby badania, jakie pod koniec lat 80.nad antysemickim charakterem prasy NSZ przeprowadził Paweł Szapiro. W "Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego" stwierdził on, że "w wydawanym od 1940 r. do końca wojny 'Szańcu', w 129 analizowanych numerach, znaleziono ponad 150 artykułów, notatek, informacji, w których wymienieni są Żydzi. Dodajmy, zawsze oceniani negatywnie i widziani jako źródło zagrożenia".