UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Szanowny panie ONRtozbiórzer przyglądając się wymianie zdań dochodzę do wniosku, że zero z pańskiego nicka jest adekwatne do pańskiego poziomu intelektualnego. Pozwolę sobie przytoczyć kilka, jak mi się wydaje bardzo ważnych cytatów. Nie sądzę, aby człowiek pańskiego pokroju i mentalności przyswoił sobie przesłanie z nich płynące. Etykietowanie działaczy ONR i wszystkich narodowców mianem faszystów pochodzi z wytworów podobnych pańskim. Czyżby, ,przypadkowo'' zgłębiał pan temat posiłkując się pracami takich, ,wybitnych'' autorów jak: Bogdan Hildebrant, towarzysz Mieczysław Moczar, Jacek Kuroń czy też towarzyszka Krystyna Kersten, przedstawiająca swoje tezy pod wpływem wcześniej wymienionych. Jedną z przyczyn powstania i utrwalenia niekorzystnego wizerunku NSZ są dokonywane w PRL fałszerstwa dokumentów, dotyczących tej organizacji. Na przykład, aby zilustrować rzekomy przypadek współpracy między NSZ a Niemcami, komunistyczny historyk, Bogdan Hillebrandt, w wydanej w 1970 r. pracy "Partyzantka na Kielecczyźnie" świadomie przeinaczył cytat z wydawnictwa emigracyjnego. Jak ujawniły ostatnio "Zeszyty historyczne WiN-u", kilka lat wcześniej Hillebrandt sfabrykował rzekomy rozkaz NSZ, nawołujący do mordowania Żydów. Posługując się takimi metodami oskarżano NSZ o kolaborację z Niemcami i mordowanie komunistów, Sowietów i Żydów. W okresie PRL Polskę zalewała fala propagandy mnożącej te zarzuty.