UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Generał Anders nie zasługuje na żadne upamiętnienie. W 1945 r. uratował przed odpowiedzialnością karną ukraińskich zbrodniarzy z dywizji SS Galizien, wiedząc doskonale kim są ci ludzie i jakich bestialskich zbrodni dopuścili się na Polakach zamieszkujących Kresy Rzeczypospolitej. Osobiście interweniował w sztabie dowództwa armii amerykańskiej, by nie wydawano Ukraińców w ręce sowietów domagających się ich ekstradycji za popełnione zbrodnie. Anders tłumaczył, że ci bandyci to polscy obywatele i nie podlegają jurysdykcji amerykańskiej, więc nie można ich wydać sowietom. I tak panowie i panie, pan Anders ratując ludobójców przed odpowiedzialnością karną sam postawił się w jednym z nimi szeregu. Czy naprawdę chcemy mieć w naszym mieście ulicę protektora ukraińskich ludobójców?

inka