UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

No cóż. Gen. Anders pod Monte Cassino, podobnie jak jego były podwładny gen. Berling pod Lenino cierpiał na syndrom Kozietulskiego i próbował udowodnić całemu światu, a sojusznikom w szczególności "jak to polscy ułani pięknie się biją". Na jednym i drugim polu, we Włoszech i Rosji, polało się morze polskiej krwi, a pożytku z tego nie było żadnego. Front pod Lenino stał w miejscu po ataku Kościuszkowców przez pół roku, a Monte Cassino wbrew temu co się nam wmawia, nie zostało zdobyte, tylko zajęte przez II Korpus Andersa, ponieważ Niemcy zagrożeni przez Francuzów odcięciem tyłów po prostu się wycofali. I chwała Bogu ponieważ była to pozycja nie do zdobycia. No może przez sowieckie strafbataliony, ale też niekoniecznie. Jedyna korzyść z tego taka, że możemy przy wódeczce się powzruszać śpiewając "Czerwone maki". Tak sobie prowokacyjnie napisałem i czekam na niemerytoryczne ataki prawdziwych patriotów z lewa i prawa :)

admin