UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Mieszkanie przy osiedlowym klubie (ul. Tuwima) to koszmar. Cały dzień dzieciaki drą się, że okna nie można otworzyć bo telewizora i własnych myśli nie słychać. Nie wspomnę o tym, że ogrodzenie nasi "milusińscy" notorycznie łamią i niszczą, a remont zapewne z naszych pieniędzy, a nie rodziców tych małych wandali. Jak słoneczko zajdzie to miejsce dzieci zajmuje młodzież. Oczywiście w wydaniu "piję to i mordę drę". I tak do białego rana. Na parkingu przed blokiem miejsca nie uświadczysz bo bywalcy klubu się zjeżdżają na aerobik, zumbę itp. Cały Elbląg parkuje tylko mieszkańcy won gdzieś dalej. Wynajmowanie klubu na imprezy, to jest zacny pomysł. Muzyka wali na cały regulator przez całą noc, klima jest w klubie ale biesiadnicy okna rozwalą, rozmowy po głębszym prowadzone przed budynkiem klubu lub na placu zabaw, ryje pijackie drą się do świtu. Skakanie po samochodach, tłuczenie butelek po trunkach, bijatyki.
MieszkaniecNadJarem