UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pan z natury chyba jest żartownisiem, a nawet jak mawiają młodzi, niezłym jajcarzem. I to ma potwierdzenie w artykule firmowanym, pańskim nazwiskiem. Martwi mnie i zapewne niektórych mieszkańców, że ma Pan dylemat, czy radni powinni bardziej angażować się w wybór kandydatów na stanowiska kierownicze w naszym mieście. Ściśle według opinii i kryteriów radnych. Czyli takich ludzi, jak nie przymierzając Pan. Pan zapewne tego nie wie, ale będą to wyłącznie, wytyczne podyktowane koniunkturalizmem o zabarwieniu politycznym. Bo wszyscy radni są upartyjnieni Bez wyjątku. I rzecz najważniejsza, pańskie zapędy do uczynienia z radnych ciała decyzyjnego są dalekie od tego, do czego zostaliście powołani. Na pewno nie do prowadzenia polityki personalnej. Wasze obowiązki są już dawno jasno i precyzyjnie określone. Radni są swoistym łącznikiem pomiędzy mieszkańcami, a urzędem. Radni są od przedstawiania wszelkich bolączek mieszkańców i do działania na ich rzecz. Zatem po co dodatkowo obarczać radnych obowiązkiem przynależnym do urzędu miejskiego. I skąd pewność, że ludzie, którzy zostali radnymi głosami tak mało licznymi, że aż wstyd mogą i powinni oceniać przydatność innych do pełnienia jakichkolwiek funkcji w mieście. A może niech, każdy robi swoje, byle dobrze.
mieszkaniec.