UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Od początku istnienia ośrodka pomosty zawsze były wyciągane po sezonie na brzeg, czyszczone z rdzy i malowane, wymieniane deski + naprawy spawalnicze. W dużej mierze te czynności wykonywali sami harcerze. Gdy nastała zmiana w latach 90-ch, pomosty zimowały w lodzie. Wyciągano tylko pomosty te które już tonęły, nie znaczy że były naprawiane. Kierownictwo doszło do wniosku że po co dbać o sprzęt przecież to nie moje znaczy niczyje, kupi się nowe. Nie dotyczy to tylko pomostów w klubie "Zjawa" bo to prawdziwa nazwa klubu HOW"Bryza". Ta zmiana wcale nie wyszła na lepsze wręcz zaczęła powolną dewastację zasobów klubu. Trochę poprawiło się przy rozbudowie basenu, ale to był "łabędzi śpiew". Jeżeli ktoś nie wierzy dołączam fotkę z zdjęciem pomostów na brzegu na wiosnę.