UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie jest niczym nadzwyczajnym obecność elips, analokutów, kolokwializmów w wypowiedziach ustnych. Język mówiony charakteryzuje się w przeciwieństwie do odmiany pisemnej pewną swobodą, wynikającą z naturalnego biegu myśli. Zastosowany skrót myślowy nie powinien także oburzać z tej racji, że słuchanie audiobooków jest traktowane w potocznym odbiorze jako czytanie książek. Powtórzę - opisany przez specjalistów proces czytania dowodzi, że przebiega on nie tylko w warstwie technicznej. (Nie wolno pogardzać wiedzą. Warto wobec niej okazać pokorę.) Dlatego istotnie można mówić o czytaniu palcami, na tym polega czytanie zapisów brajlowskich. Dzięki audiobookom niewidomi opowiadają o książkach, które ''przeczytali''. Za pomocą zmysłu słuchu czytają również teksty w Internecie. Podobnie uczniowie, po odsłuchania audiobooka, utrzymują, że ''przeczytali lekturę''. Pojawia się problem, czy słuchanie audiobooków to fałszywe czytanie...
A.A.