UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie musisz się modlić za moją duszę, już wczoraj widziałem i słyszałem modlących się pisuarków na Placu Trzech Krzyży w Warszawie za kodziarzy, którzy "zeszli ze złej drogi". Modlitwa twoich towarzyszy oscylowała wokół słów kochamy cię (czytaj ty ch. .. .u), potem było wspieramy was (czytaj komuniści i złodzieje) "komunistą nigdy nie byłem złodziejem tym bardziej", potem modlimy się za was ( wy ch. .. .e), jesteśmy z wami (wypi. .. lać). Na koniec twoi towarzysze pobłogosławili bliźnich innych opcji politycznych wymachując świętymi łapkami z zaciśniętymi pięściami (chyba nowa forma przeżegnania się). Doceniam twoją troskę nad moją duszą choć to zbyteczne. Moja wiara w Boga nie wymaga twojego wsparcia. Gdybyś znał Biblię, a na pewno jej nie znasz (chciałbym się mylić) to byś wiedział, że kilka zdrowasiek nic nie załatwi. Lepiej pomódl się za prezesa (dzielącego ludzi na kategorie - jak świnie) i za tłustych tonących w fortunie facetów w czarnych sukienkach z grubymi, zapełnionymi w pierścienie paluchami. Niektórzy w swej skromności nie mieszczą się w konfesjonałach. A gdyby coś to jestem katolikiem.

Strażniknart