UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

.Problem w tym że tak się nie stanie bo nie ma szans na wygranie konkurencji z portami z Trójmiasta, które są o miedzę i mają coraz bardziej dogodne połączenia z Elblągiem: modernizacja trasy S7 i planowana w najbliższych lata linii kolejowej Malbork-Braniewo. Żegluga kabotażowa przy tak niewielkiej odległości nie ma ekonomicznego sensu, a sam Elbląg wraz z okolicą nie jest na tyle istotnym ośrodkiem gospodarczym by sam wygenerował odpowiedni ruch w porcie. I jeszcze jedno, przy wszystkich tych liczbach dotyczących rekordowych przeładunków w porcie Elbląskim w ostatnich latach dyskretnie nie wspomina się o jednym fakcie, znaczna ich cześć to rejsy płaskodennymi barkami z Kaliningradu, na które przekop nie będzie miał żadnego wpływu. Próba zrobienia z Elbląga portu morskiego z prawdziwego zdarzenia jest skazana na porażkę. Zwłaszcza że sam przekop to dopiero początek niekończących się wydatków, trzeba będzie przekopać i utrzymywać w odpowiedniej głębokości tor wodny przez zalew, sam port w Elblągu jest w odległości kilku km od zalewu, dopływa się rzeką Elbląg więc dochodzą holowniki i lodołamacze (zimą zalew zamarza). Sam port wymagałby inwestycji w modernizację infrastruktury przeładunkowej i ma ograniczone możliwości rozwoju ze względu na okoliczną zabudowę. Ważne że kilku lokalnych kacyków przy inwestycji się obłowi a za resztę zapłaci podatnik.

Kopia