UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Od lat zbieram grzyby (nadleśnictwo Orneta). Moje spostrzeżenia: las jest najbardziej "demolowany" przez tzw. "gospodarkę leśną" - chodzi o "przecinki", "wycinki" itp. Teren po takich pracach: kupa nieuprzątniętych połamanych gałęzi, puszki i butelki po piwie, śmieci, hałas, kompletnie zniszczona ściółka, koleiny "po kolana". Na takim terenie nie ma grzybów (a wcześniej były). Wygląda to mniej więcej tak - jakby toczyły się tam działania wojenne. Hipokryzja - bo straż leśna karze mandatami za przejazd samochodem po leśnej drodze. Szkody wyrządzone przez taki przejazd są znikome w stosunku do tych wyrządzonych przez tzw. gospodarkę leśną. Lasy to wspólne dobro - ktoś powinien się dokładnie przyjrzeć działalności tzw. "lasów państwowych". .. .bo mam wrażenie że jest to tzw. .. ."prywatny folwark". .. .
Gagatek