UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Może jestem mamą zbyt opiekuńczą, ale postanowiłam za wszelką cenę ograniczyć ciężar plecaka swojego syna. Ważyłam wszystko: książki, ćwiczenia, zeszyty, piórnik, wodę, strój do wych. fiz. , kapcie a nawet okładki na książki i pudełko na kanapki. W związku z powyższym nie obłożyłam, ani książek, ani ćwiczeń, ani zeszytów, bo okładki są za ciężkie. Piórnik (cienki plastikowy) wyposażyłam tylko w podstawowe przybory, na wodę daję codziennie pieniądze, trampki do chodzenia po szkole i na wych. fiz. jedne ( z tym trochę problemu, bo nauczyciel wymaga osobnych do wych. fiz. choćby miały być identyczne), kanapki do foliowego woreczka. I CO ??? I tak ciężko, a może nauczyciele mogliby ograniczyć trochę noszenia np. książek bo i tak w klasie pracuje się na kserówkach za które płacimy. .. ..

zdegustowanamama