UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Może jestem mamą zbyt opiekuńczą, ale postanowiłam za wszelką cenę ograniczyć ciężar plecaka swojego syna. Ważyłam wszystko: książki, ćwiczenia, zeszyty, piórnik, wodę, strój do wych. fiz. , kapcie a nawet okładki na książki i pudełko na kanapki. W związku z powyższym nie obłożyłam, ani książek, ani ćwiczeń, ani zeszytów, bo okładki są za ciężkie. Piórnik (cienki plastikowy) wyposażyłam tylko w podstawowe przybory, na wodę daję codziennie pieniądze, trampki do chodzenia po szkole i na wych. fiz. jedne ( z tym trochę problemu, bo nauczyciel wymaga osobnych do wych. fiz. choćby miały być identyczne), kanapki do foliowego woreczka. I CO ??? I tak ciężko, a może nauczyciele mogliby ograniczyć trochę noszenia np. książek bo i tak w klasie pracuje się na kserówkach za które płacimy. .. ..
zdegustowanamama