UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
W tym Elblągu nic nie ma, dlatego ludzie wyjeżdzają i do niego inni nie przyjeżdzają. Mamy dwie drużyny na najwyższym poziomie i kosztem kilkunastu tysięcy zysku w ciągu roku chce się zepsuć rodzinną atmosferę i możliwość obejrzenia i kibicowania DWÓM elbląskim drużynom naszym mieszkańcom. Możliwe, że wszystkich będzie stać na te bilety, ale chodzi o to, że MIASTO nie robi nic w reklamowaniu zdrowego życia i nie zachęca młodych do sportu wpuszczając ich za przysłowiową złotówkę. To jest inwestycja w młodzież i nowych kibiców Startu i Wójcików. Ja też chodziłem w latach 90tych na Start Drużkoskiego czy Cieplińskiego i Olimpię Korzeniowskiego w bramce wychowując się na sporcie i teraz mając ok 40 lat jestem w Anglii, ale cały czas śledzę i kibicuję, a jak jestem w Elblągu to poluje na wszystkie mecze piłki ręcznej czy nożnej. Tu jest problem, że olewacie dzieci i młodzież, chcąc zarobić na nich kilka - kilkanaście tysięcy złotych rocznie i pewnie przyznając sobie w tej wysokości premie za lepsze wyniki finansowe niż były w ubiegłym roku. Wstyd mi za takich ludzi i za te czasy. Liczy się tylko kasa i premie, a nie ludzie i ich pasje. ..